To może dziś ciąg dalszy fast foodowych inspiracji. Czas na bardziej azjatyckie smaki, czyli sajgonki. Jak na studenta przystało, menu w "chińskich budach" znam na pamięć. Sajgonki nie nadwyrężają budżetu, a nawet same smakują wyśmienicie. Spróbujcie przygotować je w domu, a gwarantuję, że znacznie rzadziej będziecie odwiedzać "chińczyka". Przygotowując to danie naszła mnie refleksja, że prawie każdy chiński produkt musi zostać zalany wodą przed spożyciem (patrz makaron, grzybki etc.). Ususzą wszystko. No, to tak na marginesie, a teraz zapraszam już do przygotowania. ;)