środa, 17 lipca 2013

Leczo


Lato to zdecydowanie pora warzyw. O tej porze roku niekoniecznie mam ochotę jeść schabowe, golonkę czy inne mięsa.Bo i po co, skoro na rynku tyle pięknych sezonowych przysmaków. Dzisiaj pokażę Wam jak przygotować, większości pewnie znane, leczo. Bez przedłużania. 
Do dzieła!

poniedziałek, 15 lipca 2013

Szynka w coca-coli

Dziś przepis obiadowy. Czasami, kiedy M. usłyszy co będzie na obiad mówi "Wolę, kiedy nie mówisz mi, co tam dodałaś". Fakt, niektóre połączenia bywają zaskakujące, ale kiedy siadamy do stołu, to nie możemy oderwać się od jedzenia. Tak było też z tym przepisem. Jest to kolejne danie z książki Nigelli Lawson, mojej kulinarnej bogini. Przygotowanie nie jest pracochłonne, ale zajmuje dość dużo czasu. Jednak smak wynagradza wszystko. Zapraszam do przygotowania!

wtorek, 25 czerwca 2013

Sałatka z jajkiem po benedyktyńsku

Cześć głodomory! Dzisiaj szybki przepis na przepyszną sałatkę ze smażonym boczkiem i jajkiem po benedyktyńsku. Tak przygotowane jajka są moją ulubioną wersją. Ścięte białko i płynny środek, rozlewający się po sałatce i łączący się z sosem. Moim zdaniem ma w sobie wszystkie składniki, które powinny zawierać się w porządnym śniadaniu. Kojarzy mi się trochę z lżejszą wersją typowego amerykańskiego śniadania - jajek na bekonie. Oczywiście możecie potraktować to danie jako przekąskę lub podać na kolację. Koniecznie wypróbujcie ten przepis.

sobota, 15 czerwca 2013

Sernik z białą czekoladą

Rzadko piekę ciasta. Nie dlatego, że mi się nie chce, skądże. Po prostu przy mieszkaniu z dwoma facetami, którzy zdecydowanie nie są wielbicielami słodyczy, musiałabym sama je jeść. Ale ostatnio odwiedzili mnie rodzice, a mama jest amatorką serników wszelkich maści. Korzystając z okazji zdecydowałam się sięgnąć po ten przepis. Wyszedł przepyszny! Jest banalny w przygotowaniu i nie musicie się martwić o pianę z białek czy jakimś specjalnym spodzie. Musicie wypróbować ten przepis, a nie będziecie piec już innych wersji sernika. 
Zapraszam!

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Sajgonki

To może dziś ciąg dalszy fast foodowych inspiracji. Czas na bardziej azjatyckie smaki, czyli sajgonki. Jak na studenta przystało, menu w "chińskich budach" znam na pamięć. Sajgonki nie nadwyrężają budżetu, a nawet same smakują wyśmienicie. Spróbujcie przygotować je w domu, a gwarantuję, że znacznie rzadziej będziecie odwiedzać "chińczyka". Przygotowując to danie naszła mnie refleksja, że prawie każdy chiński produkt musi zostać zalany wodą przed spożyciem (patrz makaron, grzybki etc.). Ususzą wszystko. No, to  tak na marginesie, a teraz zapraszam już do przygotowania. ;)