Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia włoska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 lipca 2015

Panini z kurczakiem

Aaach! 100 wpis! Noo nieźle... ;)
Dzisiaj obiecana mięsna propozycja panini. W poprzednim poście pokazywałam Wam, jak przygotować przepis na focaccie,czyli bułkę, która będzie Wam potrzebna do tego przepisu. Zerknijcie tutaj jeśli jeszcze nie widzieliście tego przepisu.
A dzisiaj propozycja na typowo włoskie panini na ciepło z grillowanym kurczakiem, papryką, pesto, szpinakiem, serem i oliwkami. Jest przepyszne i zdecydowanie musicie je wypróbować. Jeśli posiadacie elektryczny opiekacz/grill zdecydowanie łatwiej będzie Wam przygotować to danie, jednak z samym piekarnikiem też można sobie poradzić. Wiem, co mówię ;) Dodatki do panini możecie wybrać sami, to jest tylko moja propozycja. Ogranicza Was wyłącznie wyobraźnia.
Zapraszam do przepisu ;)

poniedziałek, 6 lipca 2015

Focaccia

Focaccia smakuje tylko wtedy, kiedy upiekę ją sama. Mogę wtedy napchać do środka wszystkich smakołyków, które kojarzą się z włoskimi smakami. Dla tych, którzy może jeszcze nie wiedzą, focaccia to włoski chlebek przypominający pitę. Coś pomiędzy spodem do pizzy a pitą. Robi się z niej panini, czyli przepyszne „zamykane” kanapki, które możemy zgrillować lub podać na zimno. To świetny pomysł na posiłek do pracy, obiad lub niestandardową przekąskę na piknik. W doborze składników do panini ogranicza Was wyłącznie wyobraźnia. Ja postaram się pokazać Wam, jak możecie ją podać (w planach jest wersja dla mięsożerców ale również dla wegetarian). Ale dzisiaj przepis na focaccie. Ja do swojej wersji dodałam świeżą bazylię i suszone pomidory, ale możecie dodać również inne świeże zioła, przysmażoną cebulkę czy pokrojone oliwki. Przetestujcie i dajcie znać, która wersja jest Waszą ulubioną. Możecie również pominąć wszelkie dodatki i zdecydować się na podstawowy przepis. Bądź co bądź, musicie spróbować! 
Zapraszam do przepisu!

piątek, 3 lipca 2015

Makaron z łososiem i sosem jogurtowym


Dzisiaj kolejny przepis, który możecie przygotować jeśli macie ochotę na łososia lub jeśli piekliście go na obiad i zostało Wam trochę. Przepis do złudzenia przypomina ten przepis, jednak sposób podania jest inny, a przez to moim zdaniem smak zupełnie się zmienia. Właśnie dlatego miałam ochotę pokazać Wam jak go przygotować. Ja najbardziej lubię go w tej podstawowej wersji, ale jeśli macie ochotę, możecie dorzucić do sosu podduszony szpinak, czy ugotowane szparagi, sos nabierze wtedy innego wymiaru. Testujcie! A ja teraz pokażę Wam jak przygotować moją wersję.