Odkąd wzięłam sobie na barki maximum obowiązków, w domu pojawiam się tylko, żeby się wyspać, a i to wychodzi ciężko. Dlatego, żeby nie umrzeć z głodu wymyślam sobie sałatki, które przy okazji są pożywne. Pewnie już wiecie, więc lubię dziwne połączenia słodkiego ze słonym, ostrym lub kwaśnym. Dzisiaj będzie combo. Wszystko na raz - idealne połączenie. Nie przedłużając zapraszam do przepisu, troszkę orientalnego, troszkę hawajskiego. Mam nadzieję, że wypróbujecie i Wam zasmakuje.
Zapraszam!